poniedziałek, 30 lipca 2012

Rozdział 1 - Ukryta Tęsknot

Obudziłem się jak zwykle dosyć wcześnie, od tamtego dnia gdy odeszła budzi mnie widok jej uśmiechniętej twarzy .. To coś okropnego. Nie lubię tego widoku, bo czuję przeszywający ból i tęsknotę ...
Minął już rok od wydarzeń w Akademii Cross .
Miałem ją szukać, ale jak ja bym mógł spojrzeć jej w oczy i po prostu wypełnić swoje słowa?
Nie mogę, nie potrafiłbym tego zrobić.
Ona wciąż ma jej ciało.
Posiada te uśmiechnięte oczy i ...

Nie, nie, nie, to już nie jest moja Yuuki, ona dawno umarła
" Moja wampirza natura, pożarła ją" 
Jej słowa nadal szumią w mojej głowie...
Jak ja mogłem pozwolić, aby Kaname tak po prostu uczynił z niej wampira...
Ach ..
Zapomniałem, przecież ona od zawsze nim była, czysto-krwistą osobą.
Siostra Kurana.
A przede wszystkim... jego Narzeczona.

***

- Kaname - Sama, w końcu wróciłeś - wtuliła się w niego, jak w poduszkę.
- Yuuki ... Tęskniłaś? Z pewnością jesteś bardzo głodna - podniósł delikatnie jej głowę do góry - Tak jak myślałem, blada się zrobiłaś, musisz wypić sporo krwi.
Yuuki automatycznie pokręciła głową na nie 
- Ja nie chce " ja nie chcę być bestią w ludzkiej skórze" 
- Już dobrze, rozumiem ciebie - rozciął swój nadgarstek, aby się napiła krwi nie używając swoich kłów.
Oczy dziewczyny stały się czerwone do granic możliwości, jej wampirza natura wzięła górę nad ludzką, którą wciąż miała w swoim sercu. Ujęła rękę brata i delikatnie lizała krew wypływająca z jego wnętrza. Nigdy nie mogła do końca ukoić swojego pragnienia, ponieważ jej serce należały do dwóch osób... potrzebowała ich oboje, ale podjęła decyzje bycia z bratem. 
Gdy skończyła spojrzała mu w oczy, a on po prostu na swój własny sposób uśmiechnął się. 
- Musisz w końcu użyć kłów, po wampir, który tego nie czynie traci swoje siły. Nie chciałbym, abyś odeszła, w ten czy inny sposób. 
- Przecież jestem tutaj z tobą, jedynie się martwię o Yori i Dyrektora znaczy się Tatę " i o Zera " - dopowiedziała w myślach.
- Pamiętaj nie możesz jeszcze wychodzić, jako księżniczka jesteś najbardziej narażona. Każdy będzie czyhał na Ciebie, bo jesteś jeszcze zbyt naiwna...
Wyszedł z pokoju zostawiając ją samą własnym myślom. Była zamknięta w dużym pokoju, bez żadnych okien. Czuła się tutaj jak w więzieniu, lecz miała nadzieję, że nie długo to minie i będzie mogła chodź na trochę się przewietrzyć. Zawsze lubiła w letnie dni odpocząć, leżąc na trawię ogrzewana miłym światłem słonecznym. Teraz z pewnością słońce by jej tylko zaszkodziło. Wracała wspomnieniami do chwil kiedy Zero był przy niej, wiedziała co czuje. Smutno jej było, że tyle razy go raniła przez wzdychanie do Kaname ... Zawsze chciała z nim być, wcześniej było to niemożliwe, a gdy jest z nim, sama nie wie czy tego do końca pragnie. 
- Zero, wybacz mi, nigdy nie zamierzałam Cię zranić, a teraz muszę uciekać ... Chcesz mojej zguby ... Chcesz zguby wszystkich czysto krwistych wampirów .. Muszę uciekać by żyć, abyś Ty miał do czego dążyć ... Może kiedyś Mi wybaczysz, wszystkie moje słowa i błędy ... Zaczynam dopiero pojmować co się wtedy stało ... Twój pocałunek, przepełniony tyloma uczuciami ...( W mandze zamiast ugryzienia przez Yuuki jest ich pocałunek - dop.autora) 
Zamknęła oczy przypominając sobie ową scenę, a łzy samowolnie spływały po jej bladym policzku.

***

Zero w końcu pokazał się w siedzibie Łowców, jak dorośnie zostanie ich Prezesem to jest pewne. Tylko on ma tyle siły i nienawidzi wampirów jak nikt inny. Jak na razie jego funkcje posiada Yagari, jego dawny mistrz i brata bliźniaka. 
Jak zwykle każdy spoglądał na niego z ciekawością, przecież był wampirem i największym wrogiem takich istot. Jednym słowem nie cierpiał siebie i kim się stał, ale nadal żył, chociaż przez ten rok wiele razy próbował popełnić samobójstwo. W takich chwilach przypominał sobie, że nie może umrzeć do póki nie stoczy się na poziom E. 
- Co tak późno? Jak zwykle jesteś spóźniony - powiedział z podłym uśmieszkiem Toga
- Sam sobie dojdź z Akademii, aż tutaj. Jestem ciekawy czy ty byś się nie spóźnił - powiedział wkurzony 
- Daj sobie spokój, masz zadanie do wykonania. Wszystko masz wyjaśnione na piśmie - zostawił list na biurku i po prostu wyszedł. 
Zero spojrzał na białą kartkę przed nim, niechętnie wziął ją do dłoni i przeczytał.
- Czyli kolejny wampir klasy E ... - powiedział pod nosem i wyszedł bez słowa. 

Część dalsza nastąpi ...

Prolog

Żyje tylko dzięki niej ...
Teraz odeszła ...
Zastąpił ją kolejny arogancki wampir Czystej krwi ..
To takie bolesne uczucie, które wywierca Ci dziurę w sercu ...
Krwawię
Moje serce cierpi katusze ...
Wspomnienia ciepłej osoby, której już nie ma
Umarła ...
Ale wspomnienia będą wieczne
Nigdy Cię nie zapomnę ... Yuuki Cross


Witaj Yuuki Kuran ...
Pewnego dnia ...
Zabiję Cię


Obiecuję